Masz talent do pisania i interesują Cię problemy naszej lokalnej społeczności? Chciałbyś/ałabyś przedstawić innym swoje przemyślenia i poglądy lub też zrobić relację z ważnego wydarzenia? Napisz do nas na kontakt@naszepiaseczno.pl i zacznij współtworzyć z nami jako dziennikarz obywatelski.

Poszukiwani przez miłość - 28, 29, 30 czerwca

Kategorie: Aktualności
Utworzone: sobota, 6 maja 2017 Źródło: Anna Jagodzińska

28

Ekipa do hotelu wróciła dopiero o szóstej rano. Od razu padli ze zmęczenia na łóżka. Wstali po południu, wzięli prysznice na orzeźwienie i przebudzenie. Jednak nie pomogło to im zmęczonym organizmom. Gdy wszyscy byli już gotowi, zeszli na obiad do restauracji.

-       To, jakie plany na dziś? - zapytała Ania.

-       Nie wiem. Ty nam powiedz. - odpowiedział Jack.

-       Co chcecie robić? Co chcecie zobaczyć? Czy wolicie zostać w hotelu i odpocząć? - zaproponowała kilka propozycji.

-       Hmmm. Możemy zobaczyć kilka ciekawych miejsc i trochę odpocząć. - odrzekł Oliver.

-       Oki. - uśmiechnęła się.

Obiad minął im wyjątkowo wolno. Chłopakom ze zmęczenia odebrało apetyt. Nawet Jack, który uwielbiał jeść, zjadł tylko połowę obiadu. Ania, widząc to, postanowiła ich rozruszać i już chwile później wyszli z hotelu i ruszyli na wycieczkę po Białymstoku. Zwiedzili między innymi: Pałac Brodnicki, jego ogród, Ratusz i Cerkiew Św. Ducha. Na rynku Kościuszki, gdzie wczoraj był koncert, rozdali kilka autografów i o osiemnastej wrócili do hotelu. Na kolacje zeszli w piżamach, co zdziwiło większość hotelowych gości. Po dzisiejszym dniu byli równie zmęczeni co po wczorajszym, więc od razu położyli się spać.

 29

Zaplanowali wstać o ósmej. Jednak obudzili się dużo wcześniej. Po śniadaniu od razu wymeldowali się z hotelu i ruszyli w stronę Olsztyna. O dziesiątej mieli postój na stacji benzynowej w Łomży, gdzie Lukas podrywał panią kasjerkę i dostał od niej numer telefonu i darmowego hot doga. Po godzinie znów mieli postój. Tym razem w Szczytnie, gdzie przekąsili coś w barze i Jack mógł odpocząć od jazdy za kierownicą. Do Olsztyna dojechali równo o czternastej trzydzieści. Zameldowali się w jakimś hotelu, zostawili w nim rzeczy i pojechali na próbę.

-       Mieliście się nie spóźniać. - powiedział do nich zdenerwowany Chuck, gdy wysiedli z samochodu.

-       Korki. - odparł Jack.

-       A poza tym to od nas zależy, jak długą będziemy mieć próbę. - oznajmił Jacob.

-       Jeszcze… - zaczął Chuck, ale przerwał mu Gray.

-       Dobra, dobra. - uśmiechnął się Lukas. - To my idziemy na próbę. - dodał.

Przez spóźnienie chłopaków próba trwała tylko trzy godziny, a potem mieli przydzielone z góry dwie godziny przerwy przed koncertem. Równo o dwudziestej wyszli na scenę, a ich koncert trwał jak zwykle trochę ponad dwie godziny. 

-       Olsztyn jak się bawicie? - spytał Alex.

-       Chcemy was usłyszeć! - krzyknął Oliver, a tłum fanów zaczął krzyczeć.

-       Dziś mamy dla was… - zaczął Jack. - No właśnie, co dziś dedykujemy Olsztynowi? - zwrócił się do chłopaków z zespołu.

-       Nie wiem. - odpowiedział Oliver.

-       Ja też nie. - odrzekł Jacob.

-       Lukas, może ty wiesz? - zapytał Jack.

-       Oczywiście, że wiem. - uśmiechnął się Lukas.

-       Masz na myśli to, co ja? - spytał go ponownie.

-       Chyba tak. - odpowiedział mu.

-       Drogie pani i drodzy panowie. Dziś dla wszystkich fanów z Olsztyna i okolic oraz dla wszystkich fanów, którzy tutaj z nami są, przygotowaliśmy dedykacje w postaci piosenki… - Jack znów droczył się z fanami.

-       "Fix you". - krzyknął cały zespół.

Kapela zaczęła grać, a Lukas podszedł do brzegu sceny, usiadł przed fanami i zaczął śpiewać. W mig fanki zaczęły go dotykać i tulić się do niego. Po chwili chłopaki dołączyli do Grey’a. Gdy skończyli śpiewać, wstali i stanęli na środku sceny.

-       Świetnie się z wami bawimy. - oznajmił Jack.

-       Ale musimy się już pożegnać. - dodał Alex.

-       Zobaczymy się już za dwa dni w Gdańsku. - odparł Oliver.

-       Trzymajcie się. - odrzekł Lukas i chłopaki zeszli ze sceny.

Po długim rozdawaniu autografów pojechali na trochę do klubu. Tuż przed północą leżeli już w hotelowych łóżkach. Większość spała, tylko Ania i Oliver rozmawiali jakiś czas i leżeli przytuleni do siebie.

30

Cała szóstka wstała bardzo wcześnie jak na nich i zeszła na śniadanie około ósmej rano. Po śniadaniu od razu wyszli z hotelu.

-       Jest tu jakiś sklep? - zapytał Jack.

-       Pewnie gdzieś jest biedronka. - odpowiedziała z uśmiechem Ania.

-       Tam jest. - powiedział Oliver, wskazując na szyld sklepu.

-       No to idziemy. - odrzekła Ania.

Wszyscy ruszyli do sklepu. Chłopaki zaczęli kręcić się wokół półek, a Ania stanęła przy stojaku z czasopismami. Dziewczyna wzięła do ręki jedno z plotkarskich gazet, na której okładce był Oliver. Przejrzała je z przyzwyczajenia.

-       Oliver mamy problem. - zwróciła się do swojego chłopaka.

-       Co się stało? - spytał z przerażeniem.

-       Patrz. - Ania podała mu gazetę.

Chłopak otworzył ją na stronie drugiej i zaczął czytać artykuł, a w tym czasie chłopaki podeszli do niego.

-       Jak oni się dowiedzieli? Widzieliście? - zapytał chłopaków.

-       No wybacz młody, ale to było do przewidzenia. - oznajmił Alex.

-       Tryskacie miłością na każdym kroku i dziennikarze to zauważyli. - odparł Jack.

-       Zazdrościsz? - spytał Oliver.

-       Nie. Moja królowa czeka na mnie w Londynie. - odrzekł Jack.

-       Lilly? - zapytała się go Ania.

-       Tak. - uśmiechnął się Adams.

-       Jack wstawiłeś to na twittera. - wkurzył się Lukas.

-       Tak słodko wyglądasz na tym zdjęciu, że musiałem. - zaśmiał się Jack.

-       Ciekawe skąd oni mają nasze zdjęcia? - spytał Jacob.

-       Pewnie od fanów albo Jack wstawił wszystkie na twittera. - zasugerował Oliver.

-       A co piszą? - zapytał Alex.

-       Ostatnio, Ollie nie miał szczęścia w miłości. Ale to już przeszłość! Piosenkarz najpopularniejszego boysbandu w Londynie znów jest zakochany. Jego nową wybranką jest 19-letnia Ania pochodząca z Polski. Dziewczyna poznała chłopaków pod koniec czerwca i już zajęła jednego z pięciu. Z nieoficjalnego źródła wiemy, że Oliver zaprosił swoją nową wybrankę na wszystkie koncerty w ciągu najbliższego miesiąca. Niestety nie udało się nam zdobyć jej zdjęcia. Nasi chłopcy mieszkają w hotelu w centrum Warszawy i co dwa dni mają koncerty w innym mieście. Dowiedzieliśmy się też, że chłopaki bardzo lubią swoją nową przyjaciółkę, niektórzy nawet za bardzo. Czy Oliver nie powinien być zazdrosny o Lukasa i Jacka? Z każdym dniem chłopaki bawią się coraz lepiej, aż strach pomyśleć, co będzie ostatniego dnia w Warszawie. Ostatnio Jack wstawił na twittera swoje zdjęcie z Lukasem. Czy chłopcy nie wyglądają słodko? - przetłumaczyła im cały artykuł.

-       Czy mam być o was zazdrosny? - spytał Oliver.

-       No pewnie. Zobacz, jaki jestem przystojny. - zaśmiał się Jack, a wszyscy zaczęli się śmiać. - Nie musisz. Spokojnie. - dodał, gdy wszyscy się uspokoili.

-       Chcieliście zrobić zakupy? - zapytała. - Ja biorę koszyk i czekam na was tutaj. - oznajmiła Ania.

Chłopaki rozpierzchli się po sklepie i co chwila podchodzili z produktami do dziewczyny i wrzucali je do koszyka. Już po paru minutach Ania miała pełny koszyk, a chłopaki nadal szli w jej stronę z pełnymi rękami.

-       No i gdzie ja to pomieszczę? - spytała.

-       To już sami doniesiemy. - odpowiedział Alex.

-       To już wszystko? - zapytała.

-       Jeszcze Ollie się gdzieś kręci. - odparł Lukas.

-       Nie chce was dołować. - spojrzała na nich. - Ale czy macie polskie złote? - spytała.

-       My nie nosimy drobnych. - odrzekł z oburzeniem Jacob.

-       Bo w takich sklepach jak ten chyba nie przyjmują euro. - oznajmiła.

-       Przyjmują euro. - odpowiedział Oliver stojący tuż za Ania.

-       No i problem rozwiązany. - uśmiechnął się Jack.

-       To idziemy do kasy. - odrzekł Lukas.

Chwila minęła, za nim dotarli do kasy. Dopiero po piętnastu minutach wyszli ze sklepu z rękami pełnymi toreb.

-       To, jakie plany na dziś? - zapytał Lukas.

-       Dziś nie będziemy zwiedzać. - odparła Ania, a chłopaki skierowali wzrok na nią.

-       A czemu? - spytał Alex.

-       Dziś będziemy wylegiwać się nad jeziorem. - uśmiechnęła się.

-       A chyba że tak. - odpowiedział Jack.

-       No to idziemy. - oznajmił Oliver.

Cała szóstka wróciła do hotelu i zostawiła w nim zakupione rzeczy. Następnie ruszyli samochodem Jacka w stronę jeziora "Długie". Dojechali do niego już po dziesięciu minutach. Przez cały dzień wylegiwali się na plaży i robili mnóstwo zdjęć. Oliverowi, chociaż na chwilę udało się wyciągnąć Anie na spacer sam na sam, ale już po chwili chłopaki dołączyli do nich, co mocno zdenerwowało chłopaka. Do hotelu wrócili około osiemnastej i każdy udał się do swojego pokoju, oczywiście Ania i Oliver do ich wspólnego.

-       Czemu jesteś taki zły? - zapytała go dziewczyna.

-       Nie jestem zły. - odrzekł Oliver i usiadł na brzegu łóżka.

-       Przecież widzę. - odparła Ania i usiadła mu na kolanach.

-       Chłopaki trochę mnie wkurzyli. - odpowiedział.

-       Czym cię wkurzyli? - spytała zdziwiona.

-       No, bo nie mieliśmy nawet chwili dla siebie. Kiedy poszliśmy na spacer, to od razu poszli za nami. - tłumaczył się.

-       Rozumiem. - spojrzała mu w oczy. - Możemy to teraz nadrobić. - uśmiechnęła się i namiętnie go pocałowała.

Chłopak odwzajemnił pocałunek i wstał, podnoszą Anie do góry. Położył ją delikatnie na łóżku i pochylił się nad nią. Powoli cały czas całując swoją wybrankę, wkładał jej dłoń pod bluzkę, ale gdy tylko usłyszał pukanie w drzwi, energicznie ją wyjął. Para wstała z łóżka i Oliver podszedł do drzwi. Przekręcił zamek i drzwi same się otworzyły, a do pokoju wszedł Lukas i Jack. Tym razem Oliver nie krył swojej złości.

-       Czego chcecie? - zapytał.

-       Spokojnie, my tylko na chwilę. - oznajmił Lukas.

-       Przyszliśmy porwać was na kolacje. - odrzekł Jack, a Ania spojrzała na Olivera.

-       Jak chcesz, możesz iść. Ja nie jestem głodny. - odparł chłopak.

-       Ja w sumie też nie. - odpowiedziała.

-       Powinnaś coś zjeść, bo nie jadłaś cały dzień. - odrzekł Lukas.

-       Idź kochanie. - powiedział Oliver. - Poczekam na ciebie. - pocałował ją w czoło.

Dziewczyna zostawiła Olivera w pokoju i wyszła z chłopakami na korytarz, gdzie czekał już Alex i Jacob. Cała piątka ruszyła do windy. Gdy drzwi windy już się zamykały, Oliver wbiegł do środka.

-       Zmieniłem zdanie. - powiedział.

Jak tylko drzwi windy ponownie się zamknęły, cała szóstka zjechała na dół i ruszyła do hotelowej restauracji, gdzie spędzili pół godziny, a potem tą samą windą pojechali powrotem na górę. Rozstali się na korytarzu i każdy poszedł do swojego pokoju. Oliver zamknął za Anią drzwi na klucz i podszedł do niej.

-       Teraz nikt nam nie będzie przeszkadzał. - szepnął jej do ucha.

-       Widzę, że humor ci się poprawił. - uśmiechnęła się.

-       Trochę. - odpowiedział.

Oliver pocałował Anie w policzek i delikatnie pchnął na łóżko. Znów pochylał się nad swoją dziewczyną tak samo, jak przed kolacją. Niestety i tym razem przerwano mu grę wstępną. Telefon dziewczyny zaczął wibrować w jej kieszeni. Gdy go wyjęła, zobaczyła napis "Mama". Po chwili zastanowienia odebrała połączenie.

-       Gdzie ty jesteś? - zapytała bardzo zdenerwowana kobieta.

-       W Olsztynie. - odparła Ania.

-       A co ty tam robisz? - spytała ponownie kobieta.

-       No jak to, co. Jestem na koncercie The Sought. Mówiłam ci, że będę jeździć na ich koncerty. Wrócę pod koniec lipca. - oznajmiła.

-       Jak to pod koniec lipca? - zdziwiła się mama Ani.

-       Normalnie. Nie mogę teraz rozmawiać. Cześć. - dziewczyna rozłączyła się i schowała telefon do kieszeni.

Ania wstała z łóżka i wyszła na balkon, gdzie Oliver opierał się o barierkę.

-       Ollie. - przytuliła go od tyłu. - Przepraszam. Musiałam pogadać z mamą. - powiedziała, a chłopak odwróciła się i ją przytulił.

-       Nie musisz przepraszać. - pocałował ją w policzek.

-       Wiem, że chcesz spędzić trochę czasu tylko ze mną. Ja też tego chce. Chłopaki mogli cię dzisiaj zdenerwować, ale nie obrażaj się na nich. To twoi przyjaciele. Pamiętaj o tym. - oznajmiła.

-       Pamiętam. - odpowiedział. - Po prostu chciałbym spędzić z tobą, choć trochę czasu. Zawsze jesteśmy z chłopakami. - tłumaczył się.

-       Wiem, że sprawia ci to ból, ale nie powiem chłopakom "Odwalcie się, bo chce spędzić trochę czasu z Oliverem". - odrzekła.

-       Nie proszę o to. - odparł. - Chce po prostu spędzić z tobą trochę czasu sam na sam. Tylko ty i ja. Bez chłopaków. Bez żadnych ludzi. - wyjaśnił.

-       Teraz jesteśmy sami. - uśmiechnęła się.

-       Ale co chwila ktoś nam przeszkadza. Albo chłopaki, albo twoja mama. - posmutniał.

-       Ale co ja mogę na to poradzić? - zapytała.

-       No nie wiem. Może możesz. - oznajmił zdenerwowany.

-       Wiesz, co? Jak ochłoniesz, to wróć do pokoju. - odpowiedziała.

Wróciła do środka, wzięła prysznic i położyła się na łóżku. Kiedy Oliver zauważył, że Ania zgasiła światło w pokoju, wrócił do niego i poszedł do łazienki. Chwile później wyszedł z niej umyty i położył się spać obok swojej dziewczyny.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz

Naszepiaseczno - lokalna społeczność

Najczęściej czytane

Zapraszamy na garażówkę

Zapraszamy na garażówkę

W sobotę 14 września już po raz drugi zapraszamy Mieszkańców gminy na...

XV JARMARK PIASECZYŃSKI Sploty piaseczyńskich historii

XV JARMARK PIASECZYŃSKI Sploty piaseczyńskich historii

15 września 2019 w godzinach 12.00 - 19.00, Centrum Kultury w Piasecznie...

Narodowe Czytanie w Zalesiu Górnym

Narodowe Czytanie w Zalesiu Górnym

Serdecznie zapraszamy w sobotę 7 września o godz. 11.00 do filii w Zalesiu...

XII Festiwal Otwarte Ogrody

XII Festiwal Otwarte Ogrody

W weekend (7–8 września) mieszkańcy naszego miasta już po raz 12. otworzą...

Trwają zapisy na Bieg im. Tomasza Hopfera

Trwają zapisy na Bieg im. Tomasza Hopfera

Ruszyły zapisy na VI Bieg im. Tomasza Hopfera, który w tym roku odbędzie...

Wtorek Jazzowy – Artur Dutkiewicz Quartet / Tribute to Tomasz Szukalski

Wtorek Jazzowy – Artur Dutkiewicz Quartet / Tribute to Tomasz Szukalski

8 października 2019 roku zapraszamy na Wtorek Jazzowy, podczas którego...

Dziennikarstwo obywatelskie

CZY WIDZIELIŚCIE JUŻ ZMIANY? ZAPRASZAMY NA DNI OTWARTE 28 WRZEŚNIA

CZY WIDZIELIŚCIE JUŻ ZMIANY? ZAPRASZAMY NA DNI OTWARTE 28 WRZEŚNIA

AM! To pierwsze słowo, które kierujemy do małego dziecka karmiąc je i...

Warsztaty questowe w Żabieńcu

Warsztaty questowe w Żabieńcu

Chojnowski Park Krajobrazowy serdecznie zaprasza na bezpłatne warsztaty...

Piknik Sołecki w Bobrowcu

Piknik Sołecki w Bobrowcu

22 czerwca 2019 rozpocznie się Piknik sołectw Bobrowiec i Kamionka. Na...

Dzień Dawcy w SP Nowa Iwiczna

Dzień Dawcy w SP Nowa Iwiczna

W środę 19 czerwca w godz. 8.00-12.00 na terenie Szkoły Podstawowej w Nowej...

Konkurs na fraszkę

Konkurs na fraszkę

Chcesz poczuć się niczym mistrz Jan z Czarnolasu? Masz pomysł, jak...