Masz talent do pisania i interesują Cię problemy naszej lokalnej społeczności? Chciałbyś/ałabyś przedstawić innym swoje przemyślenia i poglądy lub też zrobić relację z ważnego wydarzenia? Napisz do nas na kontakt@naszepiaseczno.pl i zacznij współtworzyć z nami jako dziennikarz obywatelski.

Poszukiwani przez miłość - 2 lipca

Utworzone: sobota, 20 maja 2017 Źródło: Anna Jagodzińska

Cała szóstka wstała dopiero po drugiej i od razu zeszli na obiad. W hotelu nie było już ich przyjaciół. Kiedy zapytali w recepcji, gdzie są, dowiedzieli się, że od razu po powrocie do hotelu polecieli do Kanady.

-       Dzisiaj mam dla was coś specjalnego. - powiedziała Ania.

-       A co takiego? - zapytał Lukas.

-       Zamiast nudnego zwiedzania Gdańska mam dla was trochę lepszą propozycję. - oznajmiła.

-       Może być coś lepszego? - zaśmiał się Lukas.

-       Co to za propozycja? - spytał zaciekawiony Alex.

-       Molo, spacer po plaży, może kąpiel w Polskim morzu i trochę rozrywki w Aqua Parku. - zaproponowała.

-       Podoba mi się. Jeśli później zabierzesz nas na świeżą rybkę. - odparł Jack.

-       Oki. - uśmiechnęła się. - To może na początek pieszo przejdziemy się do Aqua Parku. Potem pojedziemy do Gdańska, tam przejdziemy się na latarnię morską i pójdziemy na rybkę. Wieczorem wrócimy pod hotel i pójdziemy na spacer po molo i na plaże. - przedstawiła cały plan dnia.

-       Długo nad tym myślałaś? - zapytał Jacob.

-       Nie, teraz wymyśliłam. W każdym miejscu, w którym dotychczas byliśmy, oprócz hotelów, koncertów i klubów to były przypadkowe miejsca, które pamiętam. W większości byłam pierwszy raz. Ale Gdańsk i Sopot pamiętam z wycieczki. - wyjaśniła.

-       Czyli cały plan dnia jest wymyślony na spontanie? - spytał Oliver.

-       W zasadzie tak. - odpowiedziała.

-       Wow. - zdziwił się Jack.

-       To nic takiego. - odrzekła Ania.

-       Dobra kończmy ten obiad. Bo nie mogę się doczekać. - oznajmił Lukas.

-       Dobra, dobra. Sam nawet nie zacząłeś. - odparł Jacob.

Dwadzieścia minut później wszyscy ruszyli w stronę Aqua Parku i spędzili w nim dwie godziny na wspólnej zabawie, podtapianiu, chlapaniu się wodą, grze w siatkówkę wodną i zjeżdżaniu ze zjeżdżalni.

-       Dawno się tak dobrze nie bawiłem. - powiedział Jack.

-       To dzięki Ani. - odpowiedział Lukas i pocałował ją w policzek, Oliver spojrzał na niego z wrogością.

-       To nic wielkiego. - odparła. - To teraz jedziemy do Gdańska? - zapytała.

-       Chce wam się jechać do Gdańska? - spytał Jack. - Bo mnie nie. - dodał.

-       To w takim razie zapraszam na molo. - oznajmiła Ania.

-       Z chęcią. - odrzekł Oliver.

Na sam koniec chłopaki zmówili się na Anie i podtopili ją. Cała szóstka poszła się wysuszyć, a potem ruszyli do hotelu. Zostawili w nim rzeczy, a Ania wzięła aparat z szafki i znów wyszli przed hotel i ruszyli na mole. Dziewczyna zakupiła bilety wstępu i mogli już wejść na molo. Chłopaki wmieszali się tłum, a Oliver zaciągnął Anie na niższy poziom, gdy tylko mieli okazje.

-       Teraz mamy chwile dla siebie. - powiedziała.

-       Wreszcie. - uśmiechnięty przytulił się do niej.

Stali tak przytuleni, rozmawiali i całowali się, dopóki nie przerwał im telefon Olivera.

-       Ciekawe kto to? - zapytał sam siebie.

-       Pewnie Jack. - odpowiedziała Ania, a Oliver zobaczył na ekranie telefonu, kto dzwoni i się uśmiechnął.

-       Co się stało Jack? - spytał, odbierając połączenie.

-       Jesteśmy już na końcu i nie widzimy was. - odrzekł Adams.

-       No bo my jesteśmy już na początku. - odparł z uśmiechem Oliver.

-       To chodźcie do nas, to zrobimy sobie kilka zdjęć. - krzyknął Jacob do telefonu.

-       Dobra, już idziemy. - oznajmił Black i się rozłączył.

-       Widzę, że Jacob polubił robienie zdjęć. - zaśmiała się Ania.

-       Jak widać. - odpowiedział. - To, co idziemy? - zapytał.

-       Tak. - uśmiechnęła się.

Ruszyli i po dłuższej chwili dotarli na sam koniec mola, gdzie pozostali członkowie The Sought wygłupiali się i zaczepiali młode dziewczyny.

-       Jack ogarnij się. - krzyknęła do niego Ania.

-       Du hast gesagt, du heißt Nick.* Mówiłeś, że masz na imię Nick. - powiedziała po niemiecku jakaś blondynka.

-       Zweiter Vorname.* Na drugie. - odparł również po niemiecku z uśmiechem Jack.

-       Betty wir von hier aus.* Betty idziemy stąd. - oznajmiła po niemiecku druga dziewczyna.

Dziewczyny ruszyły do wyjścia z mola, a Ania i Oliver podeszli bliżej do chłopaków.

-       Co robicie? - spytała Ania.

-       Nic. - zaśmiał się Lukas.

-       Zostawić was na chwile. - odrzekła.

-       Przecież my jesteśmy grzeczni. - bronił się Jack.

-       Ale już się ogarnijcie, bo nie będzie deseru. - odparła.

-       Tak jest pani kapitan. - odpowiedział Lukas.

-       Baczność kapralu. - powiedziała z uśmiechem, a chłopaki ustawili się w rzędzie na baczność. - Ustawić się do zdjęcia. - rozkazała.

Chłopaki znów zaczęli się wygłupiać, a Oliver podszedł do dziewczyny stojącej przy barierce.

-       Mogłabyś nam zrobić zdjęcie? - zapytał.

-       Tak, oczywiście. - odrzekła.

-       Ania chodź do nas. - powiedział Jack.

Ania dała aparat dziewczynie i razem z Oliverem dołączyła do chłopaków. Wygłupiali się, a nieznajoma dziewczyna robiła im zdjęcia.

-       Dziękujemy za zdjęcia. - oznajmił Jack.

Dziewczyna się uśmiechnęła i znów podeszła do barierki. Niestety nie zdawali sobie sprawy, że jest to reporterka. Następnego dnia ukazał się reportaż o tym, co robili na molo. Ania z chłopakami ruszyła do wyjścia z mola. Po długiej drodze przez całe molo wreszcie dotarli do wyjścia.

-       To, co teraz? - spytał Alex.

-       Wokoło macie sklepy z różnymi rzeczami. Macie chwile dla siebie, a potem idziemy na rybkę i deser. - odpowiedziała.

-       Mi to pasuje. - odparł Lukas.

The Sought zostawiło Anie na środku placu, gdzie usiadła na ławce, a chłopaki rozeszli się po stoiskach. Jack, Oliver i Alex poszli w lewo, a Jacob i Lukas w prawo. Zespół zrobił zakupy, a potem razem z Anią ruszyli do restauracji na świeżą rybkę i lody dla ochłody. Po skończonej kolacji poszli jeszcze na plaże, gdzie siedzieli i rozmawiali na piachu, a gdy się ściemniło, zaczęli się wygłupiać w wodzie. Do hotelu wrócili około dwudziestej drugiej i od razu poszli spać.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz

Naszepiaseczno - lokalna społeczność

Najczęściej czytane

YouTube od kuchni – Dzikie Ucho

YouTube od kuchni – Dzikie Ucho

Jak stworzyć popularny kanał na YouTubie? Skąd wziąć na niego pomysł? Jak...

LOW FOD MAP – dieta dla zdrowych jelit

LOW FOD MAP – dieta dla zdrowych jelit

Na Zespół Jelita Nadwrażliwego cierpi kilkanaście procent osób dorosłych,...

DLACZEGO NIE MOŻESZ SCHUDNĄĆ?

DLACZEGO NIE MOŻESZ SCHUDNĄĆ?

Właśnie mija pierwszy miesiąc Nowego Roku. Do wiosny wbrew pozorom już...

Spotkanie ze sztuką

Spotkanie ze sztuką

Biblioteka Główna w CEM zaprasza na nowy cykl – Spotkania ze sztuką....

Lodowata Niedziela dla Jaśka – przyjdź i pokaż serce!

Lodowata Niedziela dla Jaśka – przyjdź i pokaż serce!

Morsy lubią zimno, ale mają gorące serca. Czy to możliwe, żeby...

Sąsiedzkie akcje nowością w Centrum Handlowym Auchan Piaseczno

Sąsiedzkie akcje nowością w Centrum Handlowym Auchan Piaseczno

Chcemy być coraz bardziej „eko”, dlatego na popularności zyskują akcje...

Dziennikarstwo obywatelskie

Sąsiedzkie akcje nowością w Centrum Handlowym Auchan Piaseczno

Sąsiedzkie akcje nowością w Centrum Handlowym Auchan Piaseczno

Chcemy być coraz bardziej „eko”, dlatego na popularności zyskują akcje...

My się ZIMY nie boimy - GRAMY DLA WOJTUSIA

My się ZIMY nie boimy - GRAMY DLA WOJTUSIA

W sobotę 25 stycznia 2020 r. na parkingu przed Szkołą w Uwielinach odbędzie...

Dzień Babci - nietypowe warsztaty w Prażmowie

Dzień Babci - nietypowe warsztaty w Prażmowie

21 stycznia o godz. 15.30 Urząd Gminy w Prażmowie zaprasza na nietypowe...

Konkurs Architektoniczny na projekt BASENU KRYTEGO W PIASECZNIE

Konkurs Architektoniczny na projekt BASENU KRYTEGO W PIASECZNIE

Gmina Piaseczno przy udziale warszawskiego  oddziału Stowarzyszenia...

Parkując pomyśl o innych uczestnikach ruchu drogowego!

Parkując pomyśl o innych uczestnikach ruchu drogowego!

Jedną z piaseczyńskich bolączek jest plaga nieprawidłowo parkujących...