Polisolokaty były jednymi z najbardziej popularnych produktów, lansowanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe jako usługi gwarantujące czysty zysk i bezpieczeństwo transakcji. Klienci nie byli świadomi, że w umowach zawarto nieuczciwe klauzule, które niejednokrotnie całkowicie przekreślały sens inwestycji, pochłaniając nierzadko cały kapitał. Czy można wygrać walkę z ubezpieczycielem i odzyskać swoje pieniądze?
Sądy po naszej stronie
Jeszcze do niedawna wydawało się, że wysokie opłaty likwidacyjne, pobierane przez towarzystwa ubezpieczeniowe w razie przedterminowego zerwania umowy dotyczącej polisolokaty, są nie do odzyskania. Ubezpieczyciele twierdzili, że klienci podpisując dokumenty, zobowiązywali się do uiszczenia opłat, często pochłaniających nawet 100% zainwestowanej sumy. Jak się jednak okazuje, sądy zakwestionowały te praktyki, uznając je za nieuczciwe i niezgodne z polskim prawodawstwem. Co więcej, uznano również, że ryzyko wcześniejszego zerwania umowy jest nierozerwalnie związane z funkcjonowaniem towarzystwa ubezpieczeniowego, więc nie powinno być opłacane z pieniędzy klientów.
UOKiK czuwa
Firmy nie mogą rekompensować sobie ewentualnych strat z kieszeni klientów, tylko wliczyć to w ryzyko związane z prowadzoną działalnością. Tak naprawdę przełomowy okazał się wyrok warszawskiego sądu z maja 2015 r., kiedy uznano, że konstrukcja polisolokaty jest wadliwa i niezgodna z prawem. Również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę działalność firm ubezpieczeniowych, które powoli zaczynają się uginać i dostosowywać swoje oferty do wymogów polskiego prawa. Powoli znikają usługi związane z polisami inwestycyjnymi, znacząco obniżają się również opłaty likwidacyjne, związane z rezygnacją z oferty przed terminem jej zakończenia. Na kanwie prawomocnych wyroków sądowych klienci zaczęli formułować wspólne żądania i kierować się do ubezpieczycieli o zwrot niesłusznie pobranej opłaty likwidacyjnej.
Pozew zbiorowy czy indywidualny?
Kiedy chcemy odzyskać niesłusznie pobrane środki, mamy do wyboru dwie drogi - pozew indywidualny oraz zbiorowy. Decydując się na powództwo indywidualne, musimy zatroszczyć się o zatrudnienie pełnomocnika, który będzie nas reprezentować, co wiąże się z dużymi opłatami. Sam proces przebiega jednak szybciej i sprawniej niż powództwo zbiorowe. "W przypadku tego drugiego musimy liczyć się z koniecznością ujednolicenia roszczeń pieniężnych, może się więc okazać, że niektóre osoby z grupy powodów otrzymają niższy zwrot środków" (źródło:http://www.ubezpieczenia-inwestycyjne.com.pl/forum/aegon-opinie/opinie-o-aegon/). Pozwy zbiorowe dotyczące roszczeń pieniężnych muszą bowiem charakteryzować się wspólnymi okolicznościami sprawy. Zarówno pozwy indywidualne, jak i wytaczane w grupach mają swoje wady i zalety, a wybór formy zależy od naszych osobistych preferencji i możliwości. Warto jednak wiedzieć, że w obliczu walki z nieuczciwym ubezpieczycielem nie jesteśmy sami i mamy szansę wygrać.
Komentarze