Paleta cieni to jeden z tych kosmetyków, przy których łatwo dać się ponieść emocjom. Piękne opakowanie, kilkanaście kolorów, błyszczące drobinki i odcień, który wygląda obłędnie na zdjęciu - i już wyobrażamy sobie dziesiątki nowych makijaży. Później okazuje się jednak, że regularnie korzystamy z trzech lub czterech kolorów, a pozostałe niemal nie opuszczają opakowania. Dlatego dobra paleta cieni do powiek wcale nie musi mieć ogromnej liczby odcieni. Znacznie ważniejsze jest to, czy kolory dobrze ze sobą współpracują, mają odpowiednie wykończenie i pozwalają stworzyć makijaż dopasowany do naszego stylu. Innej palety będzie potrzebowała osoba wykonująca delikatny makijaż do pracy, innej miłośniczka mocnego smoky eyes, a jeszcze innej profesjonalna wizażystka.
Jak więc znaleźć paletę, z której rzeczywiście będziemy korzystać?
Czym właściwie jest dobra paleta cieni?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta - dobra paleta powinna mieć ładne kolory. W praktyce warto spojrzeć na nią nieco szerzej.
Liczy się nie tylko sama kolorystyka, ale również pigmentacja, łatwość rozcierania, możliwość budowania intensywności oraz sposób łączenia poszczególnych odcieni. Dobry cień powinien pozwalać kontrolować efekt. Szczególnie w przypadku matów nie zawsze najbardziej napigmentowany produkt będzie najłatwiejszy w użyciu. Jeżeli już po pierwszym dotknięciu pędzla na powiece pojawia się bardzo mocna plama koloru, jej późniejsze roztarcie może wymagać większego doświadczenia.
Dobrze skomponowana paleta daje natomiast możliwość stopniowego dokładania produktu i płynnego przechodzenia pomiędzy kolorami. Ważna jest również trwałość. Cienie powinny utrzymywać się na powiece przez wiele godzin bez nadmiernego ścierania czy zbierania się w jej załamaniu. Wiele zależy oczywiście także od rodzaju skóry oraz zastosowanej bazy pod cienie.
Paleta cieni matowych czy z błyskiem?
Najbardziej uniwersalne palety cieni do powiek zazwyczaj łączą kilka rodzajów wykończenia. Dzięki temu jednym kosmetykiem możemy wykonać zarówno prosty makijaż dzienny, jak i zdecydowanie bardziej efektowny wieczorowy.
Cienie matowe nie odbijają światła i są podstawą ogromnej liczby makijaży. Jasny mat można wykorzystać jako bazę, średnie odcienie świetnie sprawdzają się w załamaniu powieki, natomiast ciemniejsze pozwalają pogłębić zewnętrzny kącik oka lub stworzyć przydymiony efekt.
Cienie satynowe mają znacznie subtelniejszy połysk. Mogą wyglądać bardzo naturalnie i są dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie przepadają za intensywnymi drobinkami.
Cienie perłowe, metaliczne i błyszczące przyciągają więcej światła i zazwyczaj najlepiej prezentują się na ruchomej części powieki albo w wewnętrznym kąciku oka. W zależności od formuły mogą dawać delikatny blask lub niemal lustrzany efekt.
Jeżeli kupujemy tylko jedną paletę, dobrym rozwiązaniem będzie zestaw zawierający przewagę matów oraz kilka dobrze dobranych cieni połyskujących. Dzięki temu możliwości wykonania makijażu będą znacznie większe.
Paleta nude - dlaczego jest tak popularna?
Beże, brązy, karmelowe odcienie, delikatne róże i złoto to kolory, które od lat pojawiają się w najpopularniejszych paletach. Trudno się temu dziwić. Neutralne palety cieni są niezwykle uniwersalne.
Za ich pomocą można wykonać bardzo delikatny makijaż typu "no makeup", klasyczny makijaż do pracy, mocniejsze brązowe smoky eyes albo elegancki makijaż wieczorowy ze złotym akcentem.
Dobra paleta nude nie powinna jednak składać się z kilkunastu niemal identycznych beżów. Warto szukać zestawów, w których znajdziemy:
- jasny odcień bazowy,
- jeden lub dwa kolory przejściowe,
- kilka średnich brązów,
- ciemniejszy cień do pogłębiania makijażu,
- przynajmniej jeden jasny i jeden ciemniejszy błyszczący odcień.
Taki zestaw daje znacznie więcej możliwości niż duża paleta pełna bardzo podobnych kolorów.
A może paleta kolorowych cieni?
Kolorowa paleta nie jest zarezerwowana wyłącznie dla odważnych makijaży czy sesji zdjęciowych. Zieleń, granat, fiolet, róż czy bordo można wykorzystać również bardzo subtelnie. Ciekawym sposobem jest dodanie mocniejszego koloru tylko w zewnętrznym kąciku oka albo wzdłuż dolnej linii rzęs. Kolorowym cieniem można także zastąpić klasyczną kreskę wykonaną eyelinerem. Jeżeli dopiero zaczynamy eksperymentować z kolorami, nie trzeba od razu wybierać ogromnej palety zawierającej wszystkie barwy tęczy. Mniejsza paleta oparta na jednej rodzinie kolorystycznej często jest znacznie łatwiejsza do wykorzystania. Dobrym przykładem są zestawy różowo-bordowe, oliwkowo-złote albo palety oparte na chłodnych błękitach i granatach.
Jak dopasować kolory do tęczówki?
Zasady łączenia kolorów mogą być pomocne, ale warto traktować je jako inspirację, a nie sztywny regulamin makijażu. Przy niebieskich oczach bardzo dobrze mogą prezentować się między innymi ciepłe brązy, miedź, złoto, brzoskwinia czy odcienie rdzawopomarańczowe. Zieloną tęczówkę często pięknie podkreślają róże, śliwki, fiolety i bordo. Przy brązowych oczach możliwości są wyjątkowo szerokie - dobrze wyglądają zarówno złota i brązy, jak i granaty, zielenie czy fiolety. Nie oznacza to jednak, że osoba o zielonych oczach nie powinna używać zielonych cieni. Makijaż to przede wszystkim zabawa kolorem, a ostateczny efekt zależy również od karnacji, koloru włosów, stylizacji oraz osobistych upodobań.
Ciepła czy chłodna paleta cieni?
To jeden z najczęstszych dylematów podczas zakupu. Ciepłe palety zwykle zawierają złoto, miedź, ciepłe brązy, karmel, pomarańcze, terakotę czy brzoskwinię. Chłodne zestawy opierają się częściej na szarościach, taupe, chłodnych brązach, srebrze, fiolecie i przygaszonym różu. Jeżeli nie jesteśmy pewni, która grupa będzie odpowiedniejsza, warto spojrzeć na kosmetyki, których już używamy. Jeżeli dobrze czujemy się w ciepłym bronzerze, złotej biżuterii i brzoskwiniowym różu, prawdopodobnie chętnie będziemy sięgać również po cieplejsze cienie. Osoby preferujące srebrną biżuterię, chłodne róże i bardziej stonowany makijaż mogą natomiast częściej wybierać chłodne palety.
Komentarze