Masz talent do pisania i interesują Cię problemy naszej lokalnej społeczności? Chciałbyś/ałabyś przedstawić innym swoje przemyślenia i poglądy lub też zrobić relację z ważnego wydarzenia? Napisz do nas na kontakt@naszepiaseczno.pl i zacznij współtworzyć z nami jako dziennikarz obywatelski.

Z modelingiem mi do twarzy

Utworzone: niedziela, 3 maja 2015 Autor: Malwina Włodarczyk i e.

Młodość i …dojrzałość (umówmy się … słowo starość ma nieco negatywny wydźwięk) rządzą się swoimi prawami. Każda z nich jest urokliwa na swój sposób, niczym radosna dziewczyna i kobieta z niezwykłym poczuciem humoru.

Każda z nich kiedyś się "kończy". Niekoniecznie ma to związek z metryką. Gdyż obie nie wiążą się jedynie z fizycznością. Często życiowe sytuacje, ludzie, których spotykamy na swojej drodze wartościują nasze życie, ustawiają priorytety czy skalują nasz poziom tolerancji.

Coś, co wydaje nam się ekscentrycznym, gdy patrzymy na świat oczami nastolatka, w dorosłym życiu jest czymś naturalnym. I na odwrót - dojrzały człowiek często wzdryga się na pomysły młodych, podczas gdy ci patrzą na świat bez ograniczeń, które warunkują obowiązki dorosłych.

Czy wynika to z tego, że dorośli schowali swoje różowe okulary głęboko do szuflady, czy może to młodzi nieustannie ubierają świat w kolory? Często zbyt jaskrawe dla tych nieco starszych.

Prawda leży gdzieś po środku. Młodsi wiekiem dotrą do niej z czasem, bogatsi w doświadczenia i nowe znajomości. Ci starsi powinni sobie przypomnieć, że też kiedyś byli młodzi … i choć często nie robią rzeczy, na które mają ochotę (bo wiek, bo dzieci, bo co sąsiad powie), to może warto pochylić się nad marzeniami młodych, otworzyć umysł i zastanowić się czy nasze oceny są sprawiedliwe … gdyż w ich działaniu może być sens.

Malwina spełniasz swoje marzenia. Co więcej są to marzenia, które budzą sporo kontrowersji i, czego by nie pisać, nawet agresji. Ludzie przypinają Ci łatkę nie zastanawiając się nad tym co robisz, zakładam, że często nie zadają sobie trudu by z Tobą porozmawiać. Wybacz retoryczne pytanie, ale czy warto było?

Odpowiedź na to pytanie zawsze będzie taka sama: WARTO! Kto, rozsądny oczywiście, mógłby odpowiedzieć inaczej? Marzenia są po to by je spełniać, a konsekwencja - niezależnie od czynników ubocznych - to nieodłączny element sukcesu.

Mam pełną świadomość tego, że moje marzenia są dla wielu kontrowersyjne. Szanuję poglądy i zapatrywania odmienne od moich. Co więcej uważam, że póki nie robi się nikomu krzywdy, to ma się pełne prawo do spełniania marzeń. Jakie by one nie były.

Zastanawiam się czy Twoi rówieśnicy myślą tymi samymi kategoriami?

Myślę, że tak jak i w wielu innych kwestiach, tak i tutaj nie można generalizować. Część moich rówieśników wspiera mnie w moich działaniach, część je toleruje. Są też tacy, którzy manifestują swoją niechęć i pogardę. Są bezwzględni i w moim odczuciu niesprawiedliwi, mocno zachodzą za skórę. Na szczęście jest ich niewielu.

Jesteś fotomodelką, pracujesz z profesjonalistami. Patrząc na całokształt obiektywnie - myślę, że pozując do zdjęć, również tych z kategorii odważnych - musisz być osobą niezwykle świadomą siebie i swojego ciała, ale przede wszystkim młodą kobietą, która wierzy w siebie.

Dokładnie tak jest, choć do tego stanu świadomości musiałam dojrzeć … tak naprawdę pomógł przypadek.

Zawsze miałam swoje zdanie, można śmiało powiedzieć, że byłam indywidualistką. Choć trzeba zaznaczyć, że "zakompleksioną", jak większość nastolatek. Na swojej drodze spotkałam osobę, która uświadomiła mi, że mój indywidualizm nie dla wszystkich jest dziwny. Dzięki tej osobie wiem, że każdy człowiek jest wyjątkowy, tylko trzeba odnaleźć w sobie siłę na wyzwolenie TEJ właściwej energii.

Osoby "motywatory" są ważne, jednak powiem Ci szczerze, że jako mama nie patrzyłam obiektywnie na Twoje zdjęcia.

Mój poziom tolerancji w pewnych kwestiach skurczył się maksymalnie, gdy na świecie pojawiły się dzieci.

Nie będę wspominała o tym, że teraz nawet przez myśl mi nie przechodzi skakanie ze spadochronem … po prostu i po ludzku boję się o moje dzieci i ich przyszłość. Patrząc na Twoje zdjęcia widzę sztukę. Zdjęcia nie są wulgarne, wprost przeciwnie - są subtelne … artystyczne. Jednak mimo wszystko przyklejam twarz swojego dziecka do Twojego, skąpo odzianego ciała.

Powiem szczerze, że nie wiem jakbym się zachowała, gdyby moja córka obwieściła mi, że chce spełniać TAKIE marzenia. Strach i obawa jest naturalnym odruchem.

Z własnego doświadczenia wiem, że modeling to ciężka praca. Nie ma czasu i sposobności na tête-à-tête. Powtarzanie ujęć, póz etc. Można się zmęczyć. Ignorant powie: rozebrała się i położyła w pościeli. Cóż, każdy ma prawo do własnych osądów. Jednak ja nie wypowiadam się w kwestii spraw, o których nie mam pojęcia.

Rzeczywiście rozbieram się. Rozbieram przed kilkunastoma osobami. Jednak one patrzą na mnie przez pryzmat sztuki. Jestem dla nich żywą rzeźbą. Czy pozowanie łączy się ze stresem? 

Oczywiście! Stres to nierozerwalna część każdego projektu. Motywuje do działania … jednak to praca, która sprawia mi satysfakcję.

Natomiast dewianta można spotkać nawet na ulicy. Trzeba mieć świadomość tego, że nie wszystko wygląda tak, jak na się wydaje.

Twoja mama i przyjaciółka zarazem stoi za Tobą murem. Wspiera Cię i motywuje

Zgadza się. Tak naprawdę to jej zawdzięczam najwięcej.

To osoba, która jasno nakreśla cele. Wie, że nauka jest ważna, więc motywuje do niej. Wie też, że podstawą rozwoju jest podsycanie pasji.

Czy od początku "kibicowała" moim marzeniom? Nie. Bała się, że ktoś zrobi mi krzywdę. Nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną. Obawiała się reakcji rówieśników, którzy potrafią być okrutni. Zastanawiała się, co jest dla mnie dobre.

W swoich kalkulacjach była nie tylko precyzyjna, co skrupulatna. Nie doszukiwała się tylko minusów. Pokazała mi listę plusów.

Mimo obaw, jakże naturalnych, wyliczyła superlatywy. Zauważyła, że stałam się odważna, pewna siebie, asertywna. Widziała, jak nikt inny, że to co robię buduje moją osobowość i siłę.

Czy się bała? Na pewno! Jednak wiem, że nie obawiała się o moje zachowanie. Wie, że może mi ufać. Gdzieś tam, z tyłu głowy, martwi się, że czyjeś intencje nie będą szczere.

Tak sobie myślę, że tak naprawdę to nie dorośli podważają sens Twoich działań. To Twoi rówieśnicy są bezwzględni i agresywni. To oni ostentacyjnie wyrażają niechęć do Twojej pasji i w sposób bardzo dosadny pokazują Ci, że nie aprobują tego co robisz.

Rówieśnicy bez zahamowań pokazują mi, co o mnie myślą. Nie mnie oceniać czy to ich dedukcja, czy może sugestia dorosłych. Owszem … często boli! Jednak nie mam wpływu na większość negatywnych zachowań.

Mama, starszy brat, siostra bliźniaczka i dwie młodsze siostry mocno mnie wspierają. Na pewno są pełni obaw, myślę, że niepewność pewnych sytuacji czy zachowań ludzi spędza im sen z powiek. Ja ma świadomość, że to właśnie oni bezwarunkowo wspierają mnie w moich działaniach i pozwalają spełniać marzenia. Ich akceptacja buduje moją pewność siebie.

Powiem Ci szczerze, że z jednej strony wstydzę się, że na niektóre sprawy patrzę przez pewien pryzmat. Pryzmat macierzyństwa, konwenansów i chyba trochę społecznego egoizmu.

To trochę tak jakbym wchodziła do sadu z góry zakładając, że oberwę po głowie jabłkiem. Poza tym nigdy nie wiadomo co przyniesie życie. Może mój syn będzie chciał zostać pilotem, albo instruktorem spadochroniarstwa. Już sama myśl o tym sprawia, że ciarki przebiegają mi po plecach, a w głowie rodzi się obawa. Podobnie jest, gdy myślę o przyszłości córki, która marzy by zostać baletnicą. Może z czasem zmienią się jej marzenia i zapragnie trenować pole dance. Ten kojarzy się z klubami nocnymi i niejednoznacznymi sytuacjami. Przykłady można mnożyć.

Jedno jest pewne, trzeba rozmawiać, wysłuchać argumentów, a przede wszystkim wspierać i motywować.

Twoja mama to wyjątkowa osoba. Jest dla Ciebie oparciem i cieszy się Twoimi sukcesami. Zakładam, że zanim zaczęła Ci kibicować, przede wszystkim bała się.

Dzięki mamie dowiedziałam się w praktyce do znaczy darzyć kogoś miłością bezwarunkową.

Wiem, że decyzja w kwestii modelingu nie była łatwa. Co ważne mama ma do mnie zaufanie. Wie, że nie zrobię niczego co miałoby negatywny wpływ na moją przyszłość.

Ona obawia się tego, co może mnie spotkać ze strony osób trzecich. Tak jak wspominałam, ludzie potrafią być okrutni i często nam o tym przypominają. Myślę, że sił dodaje jej przede wszystkim fakt, iż jestem szczęśliwa. Dzięki tej pracy z zakompleksionej i zamkniętej w sobie nastolatki, zmieniłam się w pewną siebie i komunikatywną młodą kobietę.

Mama szanuje moją decyzję również dlatego, że mimo wątpliwości, jakie mają osoby z zewnątrz, szanuję siebie i wszystko co jest ze mną związane. To po prostu praca, która sprawia mi radość.

Mówisz, że zyskałaś na pewności siebie. Czy to znaczy, że nie masz kompleksów?

Kompleksy ma każdy, a ja z całą pewnością nie jestem ideałem. Nikt nie jest. Ja po prostu akceptuję siebie taką, jaka jestem. Myślę, że obiektyw mnie lubi.

Poza tym wszystkie zdjęcia poddawane są obróbce graficznej. To norma, która stosowana jest na całym świecie, może się to nie podobać, jednak ostatecznie nie ma się na to wpływu. Ja na pewno nie mam problemu z tym, by o tym mówić.

Wiele osiągnęłaś, pracujesz z najlepszymi przy kampaniach, teledyskach czy sesjach dla znanych marek. Czy masz jakąś radę dla tych, którzy boją się spełniać swoje marzenia?

Jak mantrę będę powtarzać to, że fakt iż mogę pracować z najlepszymi zawdzięczam przede wszystkim mojej mądrej mamie. To ona motywowała mnie do konsekwentnej, często ciężkiej pracy.

Natomiast tym, którzy boją się sięgać gwiazd powiem tylko tyle, że czasami warto iść pod prąd.

Niezależnie od przykrości i trudności jakie spotkacie na swojej drodze. Na dziesięć osób, którym może się nie podobać to, co robicie, spotkacie jedną, która doda Wam skrzydeł!

Jak człowiek spełnia marzenia cały świat stoi przed nim otworem. Trzeba tylko uwierzyć w siebie!

Więcej zdjęć Malwiny do obejrzenia, między innymi, na jej fanpage'u.

 

 

 

Komentarze

Liczba komentarzy: 1
gość: ania
Dodano: poniedziałek, 4 maja 2015
czytając ten artykuł bardzo się wzruszyłam jestem dumna z moich córek kocham je najardziej na świecie i choć to nie wszyscy akceptuja to zawsze będe z nimi wspierać w ich pasjach i marzeniach.mama Malwiny i Martyny
1
Dodaj komentarz

Naszepiaseczno - lokalna społeczność

Najczęściej czytane

Wodny Eliminator w Zalesiu – 4 pętle

Wodny Eliminator w Zalesiu – 4 pętle

Góry mają już swojego ELIMINATORA, przyszedł czas na wodę. Już 13 maja...

Housepital Festival

Housepital Festival

26 maja zapraszamy na święto muzyki klubowej na miejskim rynku.– Otwieramy...

LOTTO Poland Bike Marathon jedzie do Góry Kalwarii

LOTTO Poland Bike Marathon jedzie do Góry Kalwarii

Oddalona od Warszawy o zaledwie 20 km Góra Kalwaria na mapie LOTTO Poland Bike...

Noc Muzeów na stacji kolejki wąskotorowej

Noc Muzeów na stacji kolejki wąskotorowej

Wydarzenie odbędzie się 19 i 20 maja na zabytkowej stacji kolei wąskotorowej...

Majowy konkurs z YES

Majowy konkurs z YES

Maj to niewątpliwie piękny, wiosenny miesiąc. Przyroda intensywnie...

Dzień Energii w Piasecznie

Dzień Energii w Piasecznie

27 maja zapraszamy na rynek miejski w Piasecznie, gdzie w godzinach od 10.00 do...

Dziennikarstwo obywatelskie

Przebudowa ul. Szkolnej w Piasecznie

Przebudowa ul. Szkolnej w Piasecznie

Od 24 maja 2018 roku rusza przebudowa ulicy Szkolnej w Piasecznie. Prace będą...

Z cyklu POLECAMY - ESTETIV meble tapicerowane

Z cyklu POLECAMY - ESTETIV meble tapicerowane

Produkowanie mebli stało się naszą pasją. Oferowane przez nas produkty...

Targ Ziołowy w Parku Zdrojowym

Targ Ziołowy w Parku Zdrojowym

W niedzielę, 20 maja 2018 r. w godz. 11.00 -17.00 odbędzie się Targ...

Rewia smaków w Piasecznie

Rewia smaków w Piasecznie

W dniach od 4-6 maja 2018 r. na terenie miasta Piaseczna, przy współpracy...

Cyfrowe archiwum Józefosławia i Julianowa

Cyfrowe archiwum Józefosławia i Julianowa

Biblioteka w Józefosławiu tworzy cyfrowe archiwum Józefosławia i Julianowa...